Wybiegać kontuzję

Kontuzji może nabawić się każdy. Jednak grupą, na którą czyha największe niebezpieczeństwo są sportowcy, oraz osoby które amatorsko zajmują się różnego rodzaju sportem i rekreacją. Każde nieumiejętne podejście do aktywności fizycznej może mieć niepożądane skutki. Wszyscy woleliby uniknąć nieszczęśliwej sytuacji. Jednak co począć, kiedy mimo wszystko zaboli?

Kiedy zaboli

Kontuzje sportowe dzielą się na wiele kategorii: np. ze względu na ich umiejscowienie, czy rodzaj. Na ogół nie zagrażają one zdrowiu. Jednak konsultacja ze specjalistą bywa nieoceniona. Nie raz może się okazać, że niegroźne z pozoru stłuczenie lub boląca kostka, może być początkiem stanu zapalnego, czy krwiaka. W niektórych przypadkach wystarczające może być leczenie w domu (według zaleceń lekarza ortopedy), zdarza się jednak, że ciężkie urazy (albo te niedoleczone, które wracają ze wzmożoną siłą) wymagają nie tylko zmiany stylu życia, ale również pomocy fizjoterapeuty.

miodowa maseczkaW naszym artykule skupimy się na mniej drastycznych przypadkach. Opiszemy te najczęściej występujące, oraz podpowiemy jak skutecznie sobie z nimi radzić. Nasze kontuzje podzielimy ze względu na ich specyfikacje: uszkodzenia skóry (rany, zmiażdżenia, otarcia, zadrapania), mięśni, stawów (zwichnięcie, wypadnięcie), ścięgien i wiązadeł (naciągnięcie lub zerwanie) czy kości (pęknięcie, złamanie).

Wymienione urazy mogą również powstać w różnych warunkach. Najczęstszym powodem występowania urazów jest po prostu tzw. „zmęczenie materiału”: nasz organizm zbyt wiele czasu poświęcił na długi trening, nie doczekawszy odpoczynku, odmawia posłuszeństwa, a swoje problemy manifestuje bólem. Podobne objawy daje złe przygotowanie sportowca: zbyt krótkie ćwiczenia rozciągające przed treningiem czy zła strategia.

Sportowcy nierzadko wykazują się również brawurą: okazują zbyt wielką pewność siebie przez co lekceważą możliwość wystąpienia urazu. Natomiast brak rozsądku przejawiają ci, którzy za swoje główne źródło „mocy” stawiają wszelkiego rodzaju środki dopingujące. Im bardziej ignorujemy zagrożenia, tym szybciej możemy je spotkać na swojej drodze. Kiedy już do niego dojdzie, musimy wiedzieć, że każdy z tych urazów, wymaga innego sposobu leczenia i opieki lekarskiej.

Czerwona kartka dla urazu

Kontuzja daje o sobie znać przede wszystkim bólem- jest to alarm organizmu, dający znak naszej świadomości, że coś jest nie tak, jak być powinno. W takim przypadku nie powinniśmy lekceważyć dolegliwości i przerwać ćwiczenie. Kontynuowanie treningu, ,żeby „ból się rozchodził” może jedynie pogorszyć sytuację. Kontuzjowane miejsce należy schłodzić (np. lodem zawiniętym w ręcznik, lub zimnym wilgotnym okładem) oraz dokładnie obserwować: jeżeli pojawią się obrzęki, krwiaki lub opuchlizna, należy niezwłocznie udać się do specjalisty (wizyta u lekarza pierwszego kontaktu jest jednak zawsze dobrze widziana).

Jeżeli nie stwierdzone zostały żadne poważniejsze dolegliwości (np. złamania, skręcenia, zerwanie wiązadeł), a jedynie te, z którymi możemy poradzić sobie we własnym zakresie (stłuczenia, drobne rany, niewielka opuchlizna) możemy pomóc sobie lekami dostępnymi w każdej aptece. W pierwszej fazie naszego leczenia wskazane jest aplikowanie na wymagane miejsce żelu bądź maści przeciwzapalnej i przeciwobrzękowej. Na początek najlepszy będzie żel chłodzący na kontuzje: delikatnie rozluźnia on napięte tkanki, a także przeciwdziała powstawaniu siniaków i zaczerwienień. Po niedługim czasie, ból złagodnieje, a obrzęki znikną. Jednak nie oznacza to wcale, że kontuzja została w pełni wyleczona. Aby zniwelować możliwość nawrotu dolegliwości, należy stosować terapię przez dłuższy czas.

Nie wskazane jest także wznawianie treningów na przerwanym poziomie. Kontuzjowana część ciała nie jest na tyle sprawna, aby rozpocząć swoje działanie od zbyt forsownych ćwiczeń. Lepsze będzie stopniowe zwiększanie wymogów, a w razie bólów, przerwanie ćwiczeń. Rehabilitując w tym czasie naszą kontuzję, możemy w dalszym ciągu używać żeli chłodzących, lub sięgnąć po kremy lub plastry rozgrzewające dla sportowców. W okresie, kiedy tkanka i mięśnie doszły do siebie, nie ma ryzyka, że rozgrzewające składniki maści podrażnią uraz. Żele sportowe to nieodłączny element apteczki każdego sportowca, który poważnie traktuje swoje zdrowie oraz przyszłość.

Podsumowanie

Zarówno amatorzy, jak i zaawansowani sportowcy są w równym stopniu narażeni na kontuzje, dlatego maść na kolana dla sportowców jest niezbędna, i powinna stać się częścią ich obowiązkowego ekwipunku tj. odpowiednie obuwie czy sprzęt. Sport to zdrowie, dlatego nie psujmy opinii o nim, przez nasze lekceważące podejście.

Dodaj komentarz