Płynąc po więcej

Tekst: Według wielu badań, testów i doświadczeń wiemy, że człowiek ma pewne przyzwyczajenia z płynnym stanem skupienia materii już z czasów płodowych. Niejedno niemowlę jest w stanie unosić się na wodzie, a odpowiednio zaadaptowane z wodą dziecko jest w stanie nauczyć się podstaw pływania mając zaledwie kilka miesięcy. Jak widać: woda może być naszym drugim domem, a dom to przecież zdrowe nastroje, prawda?

„Idźmy” na żywioł!

Pisząc ten artykuł, oczyma wyobraźni widzimy zaciekawione osoby (przede wszystkim panie), które oczekują iż będzie to kolejny z serii artykuł na temat tego jak to pływanie zmienia kobietę w opływową syrenę. No nie, niestety nie: to nie ta historia, a ogon od pływania jeszcze nikomu nie wyrósł. Przynajmniej do tej pory, ale kto wie- może globalne ocieplenie „zrobi swoje”. My, chcielibyśmy skupić się na zdrowotnym aspekcie, jaki daje woda. Teraz, gdy sezon na letnie atrakcje wodne minął, a pogoda za oknem nie napawa entuzjazmem zaczynamy tęsknić do wodnej ochłody. Jednak na nasze szczęście grono osób postanowiło podtrzymać tradycje i za wszelką cenę nie dopuścić do tego, aby baseny i łaźnie odeszły w niepamięć.

Wspomnieliśmy o nich przy okazji pobytu w spa. Za każdym razem wprawiają nas w zachwyt. To jedno z niewielu miejsc, które przeznaczone jest dla osób z każdej grupy wiekowej. Można się w nich zarówno relaksować, jak i dbać o kondycję. Oczywiście nie wykluczamy również tego, że dla naprawdę sporej ilości naszych obserwatorów (bądź ich rodziny) pobyt na basenie wiąże się przede wszystkim z zabawą. Nie ukrywamy- nam również. A w takt morału płynącego z poprzedniego artykułu: połączmy przyjemne z pożytecznym.

Jak ryba w wodzie

 

Na pewno posiadamy strzępy wspomnień z dzieciństwa dotyczące tego, jak przebiegała nasza nauka pływania. Niektórzy byli rzucani od razu na głęboką wodę, innych łagodnie zapoznawano z żywiołem. Dla tych, co nigdy nie zdecydowali się na przezwyciężenie obaw dotyczących wody i pływania nie będziemy przekonywać, iż to zdolność z którą się rodzimy. No niestety, gdyby tak było, bylibyśmy posiadaczami błon i skrzeli. Reakcja, jaką można zaobserwować u niemowląt to jedynie odruch spowodowany tym, że ostatnie 9 miesięcy ich życia przeżyły właśnie w wodzie. Miejmy nadzieję, że sceptycy nabiorą przekonania po zapoznaniu się z naszymi obserwacjami.

Otóż według naszych danych pływanie zdrowie i dobre samopoczucie idą w parze. Tak, to mało odkrywcze podsumowanie, ale pragniemy podać kilka faktów, które skłoniły nas do takiej konkluzji. Wiele badań naukowych dowodzi, iż pływanie to nie tylko wspaniała forma spędzania wolnego czasu, czy świetny sport olimpijski.

Pływanie jest lubiane z tego powodu, iż może zająć się nim każdy bez względu na wiek, a nawet umiejętności- co więcej pozory w obu przypadkach mogą mylić i niejeden wiekowy przedstawiciel lepszych czasów, może okazać się zdolniejszym poskramiaczem fal, niż młodziki.

 

Zdrowie znowu na fali

 

Mogą tu przemawiać lata praktyki – osoby dłużej zaznajomione z działaniem wody, czują się w niej po prostu jak nowo narodzeni. Inna kwestia to ta, w której macza palce matka nauk ścisłych: fizyka. Woda posiada inną gęstość- większość rzeczy, która ma styczność z pojemnikiem pełnym tej substancji jest po prostu wypychana ku górze, zdaje się być lżejsza (ciało waży 1/10 swojej wagi). Jest to świetny sposób terapeutyczny dla osób potrzebujących ćwiczeń rehabilitacyjnych (np. powypadkowe), regeneracyjnych (np. po treningu), zmagających się z różnego rodzaju dolegliwościami zdrowotnymi (np. wady postawy), starszych lub przyszłych mam.

Kontakt z wodą zdecydowanie odciąża ciało, a więc pływanie na kręgosłup to zdecydowanie najlepsza forma treningu. W czasie ćwiczeń woda stawia opór, jednak my nie odczuwamy go w tak znaczący sposób. Relaksujące i odprężające działanie to niektóre korzyści z pływania.

Wymuszając jednostajny i regularny oddech wspomaga układ oddechowy, co przyczynia się do dotlenienia wszystkich partii organizmy. Pływanie oznacza również w delikatny sposób przeprowadzone rozciąganie mięśni i stawów – poprawia ich elastyczność, dodatkowo nadając witalności. Ze względu na kojące działanie wpływa na wydzielanie endorfin. Relaks i złagodzenie bólu to niezwykła ulga przede wszystkim dla kobiet w ciąży.

 

Podsumowanie

 

Pływanie zalety ma bardzo wyraźne. Jednak każdy styl pływacki, może przyczynić się do danego efektu w mniejszym, lub większym stopniu. Ręce i nogi wzmocnimy poprzez pływanie żabką a kręgosłup zostaje odciążony. Żabka ma relaksować i odstresowywać, natomiast dla intensywniejszego treningu wybierzmy styl Kraula lub wymagający koordynacji całego ciała styl motylkowy.

Dodaj komentarz