Dieta cud – miód? Nie tak szybko!

Dieta cud – miód? Nie tak szybko!

Piękna i zgrabna sylwetka w rozmiarze 36-38 to marzenie wielu kobiet. Również panowie widując własną osobę w ulubionych snach widzą siebie, jako smukłego mężczyznę z mięśniami twardymi jak stal i tzw. sześciopakiem (niekoniecznie puszek gazowanego napoju). Te marzenia mogą pozostać niedoścignione, ale tylko w przypadku gdy nie podejmiemy żadnych kroków, a najczęściej bywa tak, że to od tych najmniejszych zaczynają się wielkie rzeczy. Wielu się zniechęca, ale dla tych, którzy uparcie dążą do celu, czeka ich spełnienie.

Od czego rozpocząć wędrówkę?

Mamy nadzieję, że wszyscy (albo większość) nasi czytelnicy zdają sobie sprawę, że w przypadku odchudzania najważniejsze są porady dietetyka i lekarza. Ta kwestia nie powinna ulegać dyskusji. Nasz lekarz prowadzący ma wgląd w historię naszych chorób, zna nasze możliwości i ograniczenia, a po konsultacji z dietetykiem, są w stanie wygenerować dla nas dietę, która w naturalny sposób pomoże nam zniwelować tkankę tłuszczową nie zaburzając drastycznie pracy organizmu. Odchudzanie z dietetykiem jest o wiele łatwiejsze – mamy nie tylko pewność, że skomponowane dla nas menu będzie skuteczne i dopasowane do naszych potrzeb i trybu życia, na naszym mentorze powinniśmy móc polegać w chwilach wahania. Nie ma co ukrywać: załamania zdarzają się bardzo często. Dieta odchudzająca to długi proces. Na samym początku rezultaty będą ciężko (lub w ogóle) niezauważalne. Nasza wiara w powodzenie tego przedsięwzięcia zostanie wystawiona na próbę i tylko w przypadku, gdy posiadamy silne wsparcie, możemy liczyć na to, że nasze postanowienie zakończy się sukcesem.

Dieta od dietetyka pełna będzie szczegółowych porad i nakazów, które dotyczyć będą przede wszystkim tego aby ściśle przestrzegać załączonego planu dnia i diety. Powinniśmy dokładnie stosować się do podanych zasad, nie pozwalając sobie na ustępstwa, chyba, że sam dietetyk wyrazi na to zgodę. Jednak nie mamy co liczyć na to, iż owym wyjątkiem będzie tort bezowy z bitą śmietaną- nie, to na co możemy liczyć, to najwyżej kilka kostek gorzkiej czekolady lub batonik musli. Element diety, ale możemy udawać, że to słodycz z „prawdziwego zdarzenia”.

Co jeść, żeby nie zwariować?

Rady dietetyka jak schudnąć są bezcenne. Jednakże istnieje dekalog, na którym powinniśmy się wzorować w przypadku, gdy jednak zdecydujemy się pominąć jego pomoc. Powinien to być fundament, na którym oprzemy nasze późniejsze działania. Pierwszym przykazaniem, które dotyczy zdrowego odchudzania będzie utrzymanie urozmaiconej diety. Kategoryzowanie produktów na czas diety, nie jest czymś, co przyśpieszy proces odchudzania. Więcej: może to odwrócić jego efekty. Jadłospisy bazujące na jednym typie wspomagaczy nie są dobrym rozwiązaniem. Diety z gatunku oczyszczających, herbacianych, sokowych czy kapuścianych, tak naprawdę mogą nie prowadzić do niczego dobrego. Racjonalnie przeprowadzony proces odchudzania to pięć niewielkich posiłków dziennie, w kilkugodzinnych odstępach czasowych urozmaiconych zarówno pod względem produktów, jak i składników odżywczych. Nasze posiłki powinny obfitować w węglowodany złożone, znajdziemy je przede wszystkim w płatkach owsianych i grubych kaszach, a także w brązowym ryżu i pełnoziarnistym pieczywie.

Ten typ węglowodanów jest powoli przyswajany przez organizm, ma więc dużo czasu, aby uwolnić energię. Dostarczona nam zostaje witamina B i składniki mineralne pobudzające przemianę materii. Białko (warzywa strączkowe, nabiał, ryby i białe mięso) również jest niepomiernym sprzymierzeńcem: działa, jako budulec tkanek (np. mięśniowych), ale co ważne, na dłużej pozostawia uczucie sytości, dzięki czemu odczuwamy mniejszą potrzebę zażywania „nielegalnych” przekąsek. Podobnie oddziałuje na nas błonnik, a szukać go możemy przede wszystkim w owocach, np. banany, maliny, jabłka, porzeczki czy owocach egzotycznych (ananasy, grejpfruty, papaje). Dla lepszej przyswajalności wszystkich witamin i składników odżywczych ważne są tłuszcze. Jednakże tylko te roślinne- zwierzęcym powinniśmy powiedzieć stanowcze „nie”. Wybierajmy olej rzepakowy, oliwę z oliwek i nasiona (np. dynia, słonecznik) oraz stosujmy zamienniki dla tłustych produktów odzwierzęcych: jogurty naturalne, śledzie, wysokogatunkowa margaryna, niskoprocentowe mleko. W naszej kuchni pomińmy natomiast smażenie.

Ogromnym wsparciem dla diety są oczywiście ćwiczenia. Te również należy skonsultować, w celu najlepszego dopasowania: np. do płci, wieku, stanu zdrowia. Nasze treningi (zupełnie jak posiłki) powinny być regularne, oraz prowadzone w taki sposób, by nie obciążały organizmu. Ważną zasadą jest, aby nie rzucać się od razu na głęboką wodę, a stopniowo zwiększać intensywność ćwiczeń. Wybierzmy dziedzinę, która sprawia nam przyjemność i ćwiczmy 2-3 razy w tygodniu przez około 45 minut. Kluczowe jest to, aby zapewnić sobie odpowiedni stopień nawodnienia: w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego organizm traci dużo zgromadzonego płynu, trzeba go więc uzupełniać pijąc przynajmniej dwa litry wody dziennie (sprzyja to również przemianie materii). Może to być zarówno niegazowana woda mineralna, jak i herbata czy naturalne soki. Ważne, by unikać zawartości cukru i napojów gazowanych. Na czas diety powinniśmy ograniczyć (lub wręcz zrezygnować) z alkoholu i używek.

 

Podsumowanie

 

Skuteczna i zdrowa dieta nie opiera się jedynie na ćwiczeniach i przyjmowaniu wyselekcjonowanych pokarmów. Na nasz organizm ma także wpływ tryb życia, jaki prowadzimy. Starajmy się ograniczyć stres (spowalnia on metabolizm), a także wysypiajmy się: zdrowy sen powinien trwać przynajmniej osiem godzin, w tym czasie organizm spala kalorie nagromadzone w ciągu dnia. Dodatkowo: zmęczony organizm pragnie „pobudzić się” do działania, domagając się kalorycznych przekąsek. To kanoniczne zasady dotyczące tego, jak skutecznie schudnąć, jednak my i tak zalecamy konsultację u specjalisty.

Dodaj komentarz